Ostatnimi czasy same pudełeczka do roboty! Już nawet nie mam ani czasu ani ochoty na robienie czegoś innego, tylko znikam na minimum 45 min w hobbystycznym i wertuję serwetki! Jak dorwę jakąś porządną od razu wiem jak będzie wyglądać cała skrzyneczka. Wracam do domu z prędkością Strusia Pędziwiatra i zabieram się do roboty. Oczywiście nigdy nie wychodzi tak jak sobie tego zaplanowałam:( Jak się okazuje wychodzą jeszcze lepiej! Niestety fundusze, a raczej ich brak, zmuszają mnie do tego, że nie mogę urozmaicać techniki, chociażby ornamentami 3d czy poprzez transfer. No trudno. Jednak staram się w pełni wykorzystać to co mam i to co siedzi w mojej głowie. Np z wiewiórkową skrzyneczką było tak, że kompletnie nie miałam na nią pomysłu, ani brązowej farby. Okazało się, że kilka małych dodatków i wszyscy zachwycają się akurat tą skrzyneczką. Zadziwiające! Wracając do samego zamówienia, to przyznam się, że za szybko je robię. Gdyż w piątek czy sobotę zrobiłam 3 skrzyneczki naraz! I teraz wszyscy w domu zabraniają mi zabierać się za robienie nowej, bo znów złapię kolejnych pięć i tyle będzie z całej przyjemności i wypełnianiem wolnego czasu. Ale oczywiście jak najbardziej zachęcam do kupna i przedstawiania własnych propozycji. Pozdrawiam:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


